-Czego chcesz ?! Jak śmiesz mnie dotykać ? -wrzasnęłam
-Ojej..Ciara ? Ym..przepraszam myślałem, że to Kira, albo Ryan macie podobne...- nie dałam mu skończyć
-Nie kończ !! Nie jesteśmy podobne ! - wrzasnęłam wzięłam Lexi i odeszłam w stronę domu
Po drodze myślałam o tym jak na mnie patrzył na zabawie i, że może specjalnie podszedł dzisiaj. Następnie przyszło mi na myśl jak porównał mnie do szczurzyc. Masakra jak tak można ja jestem 100 razy ładniejsza i lepsza od nich. Kiedy doszłam do domu wpuściłam Lexi i weszłam do kuchni. Zauważyłam torebkę mamy na krześle czyli, że wróciła. Mackenzie też już była bo jej trampki walały się po całym korytarzu. Pobiegłam po kręconych schodach i weszłam do mojego pokoju. Wybrałam luźniejszy strój, przebrałam się i poszłam do sali tanecznej. Tak mamy salę taneczną w domu, tą i nie tylko jest jeszcze muzyczna itp. Włączyłam muzykę i zaczęłam się rozciągać. Muzyka zawsze mnie uspokaja. Kiedyś jak byłam młodsza chodziłam na balet i coś tam mi zostało. W pewnym momencie podskoczyłam i zrobiłam szpagat w powietrzu.
Tylko, że najgorsze jest to, że w zespole nie ma szans na takie wyskoki. Rozciągałam się 30 minut i byłam już giętka jak wąż. Zaczęłam układać choreografię. Wyszła mi nawet spoko, ale jest prosta bo ma tylko parę salt i figur gimnastycznych do tego parę okrzyków. Ciekawe czy Nikola się bardzo wysili. Byłam już mega zmęczona więc poszłam do pokoju i znowu się przebrałam. Zbiegłam na dół i poszłam obejrzeć TV. Usiadłam na kanapie i włączyłam jakiś film, który po pięciu minutach się skończył, potem skakałam po kanałach, ale nic nie było. W pewnym momencie poczułam jak coś liże mnie po rękach. Pomyślałam, że to Lexi, ale kiedy się odwróciłam zobaczyłam Lili psa mojej siostry.
-Aaa !! Mackenzie !!! - wrzasnęłam na cały dom
-Tak ?! - zbiegła ze schodów
-Weź tego kundla !! - wrzasnęłam na siostrę
-To nie jest kundel ! - krzyknęła
-A co jak nie kundel świnia ??!! - wrzeszczałam
-Zamknij się ! co ona ci przeszkadza ? - zapytała
-Sama się zamknij !! - wrzasnęłam
-Dziewczyny !! co tu się dzieje ?! - zbiegła ze schodów mama
-Ymm.. bo ona zaczęła - powiedziała Mac
-Nie prawda ! to ten jej pies ! - krzyknęłam
-Co znowu z tym psem ? - zapytała mama
-Bo..ona...ugh nie ważne !! - krzyknęłam i pobiegłam do siebie
Położyłam się na łóżku i zaczęłam rozmyślać. Myślałam o wszystkim co się do tych czas wydarzyło. Myślałam o tym co powiedział Jack, o tym, że jestem podobna do dziewczyn, zawsze uważałyśmy się za siostry od innych rodziców, a potem było już tylko gorzej, ja poznałam Greysona i dziewczyny, a one zaprzyjaźniły się z gangiem szczurów. Jak ja mam się z nimi przyjaźnić kiedy ja jestem popularna, a one nie. Nie wyobrażam sobie jak ja miałabym być szczurzycą, nawet o tym nie myślę. Gdyby nie Greyson byłabym szarą myszką, a nie wielką gwiazdą królową szkoły. Dochodziła godzina 21. więc poszłam do łazienki i wykonałam wieczorne czynności i przebrałam się w piżamę. Wzięłam Lexi i położyłam się do łóżka. Wcześniej zamknęłam drzwi na klucz. Już zasypiałam kiedy rozległ się dźwięk mojego telefonu. Był to sms od Greysona, a brzmiał tak : " Miłych snów kochanie ♥" To takie słodkie. Odpisałam tak : " Dziękuję i wzajemnie kochanie :* ". Przytuliłam się do Lexi i zasnęłam.
**Jack**
Trzy godziny wcześniej
Od kiedy spotkałem Ciarę w parku cały czas o niej myślę. Myślę o tym jak na mnie spojrzała jak na mnie nakrzyczała. Myślałem nawet o tym jak spojrzała na mnie na balu. Już od pewnego czasu zauważyłem podobieństwo po między nią, Kirą, a Ryan. Nawet z charakteru są do siebie podobne. Kiedy na mnie nakrzyczała wiedziałem, że coś ukrywa. Ryan i Ciara mają bardzo podobne słownictwo. Ja się wszystkiego dowiem. Zaraz po tym jak Ciara uciekła ja wyszedłem z parku i skierowałem się do domu Camerona.
-Hej stary ! - powiedziałem kiedy tylko otworzył mi drzwi
-Siema - odpowiedział - wchodź - dodał
-Musimy pogadać - oznajmiłem
-Spoko chodź na górę - powiedział i pokierował palcem na schody
Weszliśmy do jego pokoju i usiedliśmy ja na łóżku, a on na fotelu.
-O czym chciałeś gadać ? - zapytał
-O Ryan, Kirze i..- zająknąłem się
-I o kim ? - zapytał
-I o Ciarze .. - powiedziałem
-Ale czemu o nich co się stało ? - zapytał z przejęciem
-Spotkałem dzisiaj w parku Ciarę i .. - nie dał mi skończyć
-Spotkałeś się z Ciarą no stary gratulacje ! - powiedział z uśmiechem i klepnął mnie w ramię
-Nie idioto !! spotkałem ją w parku i pomyślałem, że to Ryan zakryłem jej oczy a ta na mnie nawrzeszczała i uciekła ! Jej włosy i słownictwo bardzo przypominają Ryan, a takie uciekanie jest po prostu w stylu Kiry. One są mega podobne z charakteru, przecież to nie może być przypadek ! Rozumiesz one we trzy coś ukrywają. - wytłumaczyłem
-WoW ! no, a do czego ja ci jestem potrzebny ? - zapytał jak jakiś niedorozwój
-No bo sam nie dam rady się tego wszystkiego dowiedzieć ? - bardziej zapytałem niż powiedziałem
-A..no dobra to jutro w szkole ? - zapytał
-Okej, ale jutro Ciara ma ten swój konkurs - powiedziałem
-To będziemy podglądać ! - zaśmiał się Cam
-Tak ! to świetny pomysł ! - powiedziałem
-Serio ..? znaczy...tak to super pomysł ! - powiedział z dziwną miną
-To do jutra - powiedziałem i wyszedłem.
Wyszedłem z domu przyjaciela i pobiegłem do siebie. Następnie zawołałem Bastera bo jak zwykle zajadał coś w kuchni i pobiegłem do swojego pokoju. Wykonałem wieczorne czynności i położyłem się spać.
*************************************************************-Hej stary ! - powiedziałem kiedy tylko otworzył mi drzwi
-Siema - odpowiedział - wchodź - dodał
-Musimy pogadać - oznajmiłem
-Spoko chodź na górę - powiedział i pokierował palcem na schody
Weszliśmy do jego pokoju i usiedliśmy ja na łóżku, a on na fotelu.
-O czym chciałeś gadać ? - zapytał
-O Ryan, Kirze i..- zająknąłem się
-I o kim ? - zapytał
-I o Ciarze .. - powiedziałem
-Ale czemu o nich co się stało ? - zapytał z przejęciem
-Spotkałem dzisiaj w parku Ciarę i .. - nie dał mi skończyć
-Spotkałeś się z Ciarą no stary gratulacje ! - powiedział z uśmiechem i klepnął mnie w ramię
-Nie idioto !! spotkałem ją w parku i pomyślałem, że to Ryan zakryłem jej oczy a ta na mnie nawrzeszczała i uciekła ! Jej włosy i słownictwo bardzo przypominają Ryan, a takie uciekanie jest po prostu w stylu Kiry. One są mega podobne z charakteru, przecież to nie może być przypadek ! Rozumiesz one we trzy coś ukrywają. - wytłumaczyłem
-WoW ! no, a do czego ja ci jestem potrzebny ? - zapytał jak jakiś niedorozwój
-No bo sam nie dam rady się tego wszystkiego dowiedzieć ? - bardziej zapytałem niż powiedziałem
-A..no dobra to jutro w szkole ? - zapytał
-Okej, ale jutro Ciara ma ten swój konkurs - powiedziałem
-To będziemy podglądać ! - zaśmiał się Cam
-Tak ! to świetny pomysł ! - powiedziałem
-Serio ..? znaczy...tak to super pomysł ! - powiedział z dziwną miną
-To do jutra - powiedziałem i wyszedłem.
Wyszedłem z domu przyjaciela i pobiegłem do siebie. Następnie zawołałem Bastera bo jak zwykle zajadał coś w kuchni i pobiegłem do swojego pokoju. Wykonałem wieczorne czynności i położyłem się spać.
Jest 3 rozdział ! Łii ! Okej mam nadzieję, że wam się spodobał bo mi tak średnio, ale następne będą lepsze. Obiecuję :)
Proszę o komentarze i obserwacje :)
To do napisania :D
.gif)
fajnie, że robisz coś co lubisz!
OdpowiedzUsuńZachorujesz, jeśli nie wejdziesz! ---> www.turqusowa.blogspot.com ;)
Fajne, taniec to moja pasja (szkoła baletowa). Widać, że lubisz pisać i fajnie Ci to wychodzi ;)
OdpowiedzUsuńhttp://bailarina-de-color.blogspot.com/
Uwielbiam tańczyć,balet również.Bardzo fajnie piszesz,widać,że masz do tego talent
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział <3
OdpowiedzUsuńZ resztą jak zawsze :)
Czekam na szybkiego nexta
Zapraszam ----> http://zyciejestzbytkrotkiee.blogspot.com/
super piszesz!
OdpowiedzUsuńnaprawdę świetnie się czyta <3
justsayhei.blogspot.com