Dzisiejszy dzień był super. Przynajmniej dla mnie. Zaczął się normalnie, musiałam wstać do szkoły, ale zaraz po wejściu do więzienia ( tak bd. nazywać szkołę - od aut. ) Przyjaciółki oznajmiły mi szczęśliwą nowinę. Mianowicie nasza kapitanka skręciła kostkę i nie może wystąpić na nadchodzących mistrzostwach i wybieramy nową z pośród nas. A dlaczego dla mnie to dobra wiadomość ? Ponieważ zapewne to ja nią zostanę i nareszcie pokażę na co mnie stać, a nie będę stać za kapitanką gdzieś z tyłu. Następną dobrą wiadomością było to, że po raz setny zostałam nominowana na królową balu, a znając życie po raz setny wygram, no może po raz 99 bo raz wygrała ta cała Ryan, nie wiem jakim cudem, ale jakoś tak wyszło wtedy najadłam się trochę wstydu, że przegrałam z szafkowym szczurem. Teraz właśnie w tym momencie jestem na balu. Jest cudownie, kocham bale, a najbardziej te spędzone z Greysonem i przyjaciółmi. Nie jestem aż taka za jaką mnie mają. Kocham swoich przyjaciół i chłopaka, potrafię nawet pomagać ludziom, ale nie zawsze się z tym ujawniam. Moja rodzina nie cierpi kiedy kłócę się z siostrą, ale nie mam wyjścia ona jest mega denerwująca. Okej powracając do balu. Jestem ubrana tak :
Kocham ten strój ! Weszłam na bal i porozglądałam się. Na sali byli wszyscy oprócz Amber i Kiry. Szczerze to nawet dobrze, że ich nie ma. Szczury stały przy przekąskach i się śmiały, przeszłam obok Ryan i spojrzałam na nią z pod oka, ona na mnie też i poszłam dalej. Moi znajomi na czele z Greysonem stali obok ponczu. Podeszłam i pocałowałam Grey'ia w policzek, odwzajemnił gest.
-Hej wszystkim - przywitałam się z przyjaciółmi
-Hej - odpowiedzieli
-Ślicznie wyglądasz - powiedział Grey i objął mnie w talii.
-Dziękuję - powiedziałam rumieniąc się, uwielbiała słyszeć komplementy na swój temat, często ich słuchałam.
-Oni się na nas patrzą - oznajmiła Peyton, od razu spojrzeliśmy na naszych " znajomych " obok przekąsek. Dołączyły do nich już brakujące osoby.
-To my nie patrzmy - powiedział Greyson i wszyscy wykonali rozkaz
-Peyton ? zatańczysz ? - zapytał Leo
-Jasne - powiedziała z uśmiechem i wzięła partnera za rękę
No właśnie to jest jeden minus Greyson nigdy nie tańczy. Dlatego muszę jeżeli już coś bawić się z przyjaciółkami, albo siedzieć i rozmawiać z Greysonem. Od czasu do czasu ktoś jeszcze poprosi mnie do tańca, znaczy wielu mnie prosi, ale przecież nie zatańczę z kujonami no nie ?
-Ciara ? - odezwał się Greyson
-Tak ? - oderwałam wzrok od bawiących się Peyson i Leo
-Chcesz...zatańczyć ? - zapytał
-Y..poważnie ? - zapytałam z niedowierzaniem
-Tak..- powiedział i podał mi rękę
-Z chęcią - powiedziałam i też podałam mu rękę
Wyszliśmy na parkiet i zaczęliśmy tańczyć. Taniec to moje hobby czego nie można powiedzieć o Greysonie, ale ruszał się całkiem nie źle. Przez cały czas czułam na sobie czyjś wzrok, ale wszyscy się na nas patrzyli bo też za pewne nie wierzyli, że Grey odważył się zatańczyć. Jednak czułam, że ktoś mnie obserwuje bez przerwy. Kiedy puścili wolny kawałek trochę się krępowałam, ale kiedy Greyson położył ręce na mojej talii ja zarzuciłam mu swoje na szyję. Obróciłam się i już dobrze wiedziałam kto mnie obserwuje. Był to ten cały Jack, przyjaciel Ryan i tych innych. Masakra, kiedy na niego spojrzałam on odwrócił wzrok. Ale było widać, że patrzy na mnie z wyrzutem. Nie mam pojęcia z jakiego powodu. Nareszcie nadszedł mój upragniony czas, ogłoszenie króla i królowej balu.
-Dzieci teraz ogłosimy zwycięzcę konkursu na króla balu !! - powiedziała do mikrofonu jedna z nauczycielek
-Takk !! - krzyczeliśmy
-Więc królem zostaje.......Greyson Chance !!! - krzyknęła, a ja rzuciłam się na szyję mojemu chłopakowi.
Greyson mną zakręcił i poszedł na scenę po koronę.
-Za to królową zostaje ..... Ciara Bravo !! - krzyknęła i wszyscy bili mi brawo. Szłam tak ścieżką odsuwających się znajomych.
Kiedy przechodziłam obok jednej z nich czyli Kiry usłyszałam jak mówi :
-Znowu ? OMG to jest ustawione - powiedziała i skrzyżowała ręce na piersi, a ja tylko dumnie na nią spojrzałam.
-Gratuluję ! - powiedziała nauczycielka i włożyła nam korony.
Następnie zaczęliśmy znów tańczyć i bawić się aż przyszedł czas na koniec imprezy. Przeżyłam piękny bal. Szkoda, że został mi jeszcze tylko jeden w tej szkole jako, że jesteśmy w ostatniej klasie. Ostatni bal jest tylko dla trzecioklasistów więc na szczęście nie będzie mojej siostry i innych dzieci. Kiedy przyszedł koniec wyszłam żegnając się i przyjmując gratulacje od znajomych. Wyszłam ze szkoły i skierowałam się w stronę domu, a za mną moja siostra. Kiedy weszłyśmy do środka zaczęły się pytania "jak było ?" " znajomi muszą cię lubić, że znowu jesteś królową " itp. Mackenzie tylko stała ze skrzyżowanymi rękami i przewracała oczami. Kiedy wywiad się skończył pobiegłam po kręconych schodach do mojego pokoju. Od progu przywitała mnie Lexi. Wzięłam ją na ręce i posadziłam w fotelu. Poszłam do łazienki przebrałam się w piżamę i zmyłam makijaż. Wróciłam do pokoju i usiadłam na łóżku. Oczywiście Lexi próbowała wskoczyć, ale była trochę za mała. Co wieczór śpi ze mną. Mama nie pozwala trzymać psów na łóżku, ale nie potrafię jej odmówić, a po za tym uwielbiam kiedy się do mnie tuli. Więc wzięłam ją na łóżko, przytuliłam się do niej i zasnęłam.
*****************************************************
Jestem z pierwszym rozdziałem. Jest nudny i nic się nie dzieje, ale następne będą myślę fajniejsze :)
Na pewno będą dłuższe :) To mogę obiecać :)
Do napisania :D

Świetny Rozdział <3
OdpowiedzUsuńJa chce nexta kochana :)